Join for FREE | Take the Tour Lost Password?
[x]

deviantART

 
About Me Member Deviously Deviant Julia14/Female/Poland Recent Activity Deviant for 7 Months
Needs Premium Membership
Statistics 42 Deviations
950 Comments
1,479 Pageviews

Rozowe Kajdanki *_________*

Sun May 17, 2009, 8:34 AM
  • Mood: Content
  • Listening to: Green Day - Know Your Enemy
  • Watching: Milionerzy
  • Eating: Kielbasa z grilla - -''
To już drugi dzień leczenia mojej psychiki po wizycie u Kary. Na szczęście moja jakże “spokojna” i “nieśmiała” przyjaciółka zaprosiła do siebie też Natalię. I całe szczęście, bo siedząc sam na sam chyba byśmy się pozabijały :rofl:
Gdy szłyśmy, natrafiłyśmy w lesie na jakieś zapomniane, szwabskie nagrobki dzieci… (tak, tak, mam “niemcofobię”;) Ciekawa okolica ^^; Doszłyśmy wreszcie do furtki prowadzącej do ogródka Kary. Weszłyśmy. Oczywiście ta debilka nie mogła się powstrzymać i pokazała nam gdzie pochowała swojego zdechłego kanarka - -’’ Skrzywiłam się, bo przebiegły mi po głowie myśli jak Karolina C., zwana moją psiapsółką, ciska biednego ptaszka o szafę… Otrząsnęłam się i zaczęłam rozglądać się za drzwiami. Nim się zorientowałam, stałyśmy już przed drzwiami balkonowymi (czyt. prowadzącymi na taras). Otworzyła nam starsza kobieta ubrana w coś tam coś tam, która była babcią Kary. Przestraszyłam się, bo osoby przebywające wcześniej w towarzystwie owej babci, wiele mi opowiadały o jej “zajebistości”. Pragnę przypomnieć, że to był mój pierwszy raz. Nigdy wcześniej nie miałam kontaktu z rodziną mojej przyjaciółki, o której tak wiele naczytałam się na gg. Tzn. gadałam z mamą Kary przez 5 sekund w Galerii Bałtyckiej. No ale to nie to samo :aww:
Wracając do tematu… Byłyśmy w środku. Z końca domu rozległo się donośne szczekanie psa, którego chyba nigdy nie zapomnę *-* Maggie, czy jak ona tam ma, wskoczyła na mnie. Na początku byłam lekko przerażona (od 8 roku życia boję się psów większych od jamnika), ale po jakimś czasie się “oswoiłam”. Godzilla zgarnęła szklanki oraz soczek i poprowadziła nas do swojego pokoju. Stałam w progu gdy Kara, która olewa kulturę osobistą, cisnęła we mnie podpaską O.o’’
Usiadłam na łóżku i zauważyłam kajdanki z różowym futerkiem *____________* Coś się we mnie obudziło… Musiałam, musiałam je wziąć! Tak więc je wzięłam i gdy Kara zamawiała jedzenie, skułam Natalię, która wrzeszczała, że ją to boli i ble ble ble. Jak się domyślacie, olałam ją. Pół minuty później Natalia siedziała z różowymi kajdankami na nadgarstkach. Gdy w końcu je zdjęłam, okazało się, że Natalii spuchły ręce - -’’ Hmm… Nie moja wina ^^;
Przyjechał dostawca z jedzeniem. “Szybko” zjadłyśmy i powróciłyśmy do zabawy z kajdankami. Tym razem chciałam zakuć Godzillę. Niestety ona nie dała się tak łatwo :( Turlałyśmy się po całej podłodze. Gdyby w tym momencie wszedł ktoś “niewtajemniczony”, pomyślałby pewnie, że to jakiś gwałt zbiorowy jest O.O’’ Ha! Wreszcie udało mi się wykręcić jej ręce na plecy. Łahahah! Zakułam ją w te słoooodkie kajdanki z różowym futerkiem (*_____________*) i podbiegłam do laptopa. Niestety moje szczęście nie trwało długo. Minutę później Kara zdjęła kajdanki i się na mnie rzuciła. Tak, tak, gwałtu ciąg dalszy :rofl: Wreszcie moja przyjaciółka stwierdziła, że jesteśmy niebezpieczne i wyniosła laptopa :cry: Zuuo.
Zeszłyśmy na dół do salonu. W między czasie znalazłam słodziuchne kapcie z Dajśmana w postaci łap jakiegoś tam zwierza. Były takie fajne i miały szponiki *____*
Usiadłyśmy w salonie. Kara włączyła film z naszej pierwszej komunii, ponieważ twierdziłam iż jej nie kojarzę, chociaż siedziała w tej samej ławce. W pewnym momencie wleciała Maggie. Wskoczyła na Natalię. Ta się położyła, a Maggie polizała ją po twarzy :rofl: Podczas gdy z Godzillą turlałyśmy się ze śmiechu po podłodze, Natalia rozszerzyła nogi, a Maggie włożyła jej tam łeb :rofl: Zgwałcona przez psa :rofl: Przez nastę;pną godzinę leżałyśmy na kanapie, kopiąc się i dzwoniąc do Ziemniaka. Nie wiem po co, ale dzwoniłyśmy :D Pod koniec wizyty przypomniałyśmy sobie, że miałyśmy zrobić emblemat na Dzień Europejski. Cóż, chyba nic się nie stanie jeśli przyniesiemy je trochę później…

Journal History

deviantID

Devious Info

  • Current Residence: Gdańsk, Poland
  • Interests: doing nothing, listening music, taking photos
  • Favourite band or musician: The Offspring, Green Day, Jet, Franz Ferdinand
  • Favourite genre of music: Rock
  • Operating System: Windows XP
  • MP3 player of choice: iPod Touch
  • Tools of the Trade: Panasonic Lumix DMC-LZ6; SE k850i (when I don't have camera), Photoshop CS3

deviantART Community Board

[x]

Comments


:iconsimongellert:
Thanks for the favs! :D
:iconkajtul:
Arcyksiążę Karol kazał przekazać ukłony. Jego koń za to postanowił się wstrzymać do czasu, aż dostanie nieco cukru. (Nie ma co, cpun zawsze wyczuje okazję do zdobycia działki).

--
This is the first thing / I have understood:
Time is the echo of an axe / Within a wood.
Philip Larkin
:iconwinterpath:
Thank you! :heart::frail:

--
:lightbulb:

I'll see you on the dark side of the Moon!
Pink Floyd

:frail:
:iconbke413:
thanks for the fav

--
Live life Have fun and never be afraid to try
:iconsagawa:
Witaj! Thanks for the fav on Granada_18.

--
-- 佐川 Sagawa Arts
--
:iconaffilia:
thank you for the fav! love ur pictures!
:iconb-ulle:
Thanks for the favs !

--
:love:

Site Map